Konie – praktycznie i romantycznie

Jazda konna zdobywa nasze serca i wyobraźnię. Osoby, które choć raz doznały przyjemności dosiadania pięknego zwierzęcia, nie potrafią już bez tego żyć. Wizyty w stadninie stają się dla nich rodzajem rytuału, bez którego nie mogą funkcjonować. Nic dziwnego. Jazda konna łączy ekstremalne doznania. Oferuje wyciszenie, uspokojenie, ukojenie. Ale też daje gigantyczną moc. Siłę, z której czerpiemy potem w domu i w pracy. To taka klasyczna terapia, której oddajemy się, rozczarowani hałaśliwą nowoczesnością.

Wiedza i swoboda

Duże znaczenie mają systematyczne treningi oraz wiedza, która umożliwia bycie lepszymi jeźdźcami oraz właściwą pielęgnację zwierzęcia. Musimy wiedzieć, jaka derka dla konia jest właściwa w danym momencie czy jaki czaprak dla konia wybrać pod dane siodło. Trzeba nauczyć się czyścić zwierzę oraz prawidłowo zakładać mu siodło. Jest wiele kwestii praktycznych, które musi opanować początkujący jeździec.

Teoria, także ta związana z doskonaleniem techniki jeździeckiej, to podstawa. Ale naprawdę warto o nią zadbać, żeby w przyszłości dać się ponieść – nie wielkiemu zwierzęciu, nad którym powinniśmy nauczyć się panować, ale swoim uwolnionym emocjom. Swoboda, której doznamy, okaże się uzależniająca i zbawienna dla całego naszego ja.

W stadninie – poczuć się jak w domu

Dla wielu osób stadnina staje się takim drugim domem, a nawet miejscem ucieczki od wszystkiego, z czym mierzą się w codzienności. To tutaj właśnie czują się sobą i siebie odzyskują. Jazda konna to nie tylko treningi i przyjemność wynikająca ze spektakularnego sportu. To także forma eskapizmu, oderwania się od życia codziennego i jego ograniczeń. To ekspresja wolności. To możliwość złapania dystansu do siebie samego. Niewątpliwe ma głęboki aspekt psychologiczny. Sprzyja refleksji.