Bezpieczeństwo malucha w czasie jazdy na nartach

Narty to sport, który pochłania i pasjonuje miliony osób, które chcą zarazić również tą pasją swoje dzieci. Wspólne wyprawy na stok to naprawdę ogromna przyjemność, relaks i mnóstwo zabawy. Z tego względu rodzice już najmniejszych dzieci, mających około 3 lat, pragną uczyć swoje pociechy zachowania na stoku. Jest to możliwe, jeżeli dziecko jest zdrowe i stabilnie trzyma się na nogach. Oczywiście trzeba zachować pewne standardy bezpieczeństwa.

Sprzęt i nauka

Przede wszystkim dla każdej grupy wiekowej istnieją w sprzedaży odpowiednie narty dla dzieci. Dla maluchów są przeznaczone te najmniejsze, taliowane, z wiązaniami, które wypinają się bez problemu przy upadku tak lekkiego dziecka. W przypadku najmniejszych dzieci można zrezygnować z kijków, a nawet będzie to rozsądniejsze. Kupując narty dla dzieci nie zapominajmy, że maluchowi będzie również potrzebny kask.

Nauka jazdy na nartach to nie tylko sukcesy, ale także pozorne porażki, czyli upadki. Jest to normalne i nie należy się na to denerwować, ani rozpatrywać w kategoriach nieszczęścia. Ważne, by narty dla dzieci były odpowiednio krótkie, a wiązania wypinały się kiedy trzeba. Podczas takich upadków może niestety dojść do urazów głowy, dlatego kask jest nieodzowny i należy dopilnować, by dziecko go nosiło, nawet jeżeli nie chce.

Ostrzegawcze przypomnienia

Należy pamiętać, że to na rodzicach ciąży odpowiedzialność za bezpieczeństwo malca zarówno na miejscach wyznaczonych do nauki jazdy, jak i na trasach narciarskich. Zakup sprzętu, takiego jak narty dla dzieci to nie wszystko. Należy także pamiętać, że możemy narazić zdrowie malucha i innych, dlatego nauka powinna odbywać się na miejscu do tego przeznaczonym.

Już podczas zabaw związanych ze zjednaniem trzeba mieć dziecko stale na oku,zajeżdżając najlepiej tuż za nim. Wtedy inni narciarze widzą, że stanowimy pewną grupę i dziecko nie jest pozbawione opieki. Najbezpieczniej jest uczyć się w pewnym oddaleniu od innych, by nie narażać nikogo na kontuzję. Nie wolno także spuszczać z oka malucha, a najlepiej wyposażyć go w numer telefonu rodziców, na wypadek zgubienia się, do czego oczywiście lepiej nie dopuszczać.